Kobiecy poradnik
Nasze tematy Obrączka odbiera wolność? Kobiecy poradnik katalog poradpsychika i emocje
Warto wiedzieć
zwiń szukanie zaawansowane
Toksyczny związek
problem do rozwiązania

Toksyczny związek

pytanie zadane w dniu: 25.08.2011
problem zgłoszony przez: nicosc

O szantażu emocjonalnym można mówić w sytuacji, gdy bliska osoba grozi - w sposób pośredni lub bezpośredni - że ukarze swojego partnera, jeśli nie zrobi tego, czego sobie życzy.


Treść pytania:

"Zacznijmy od tego, że moje całe życie nie jest usłane różami, a wręcz kolcami, po których muszę stąpać. Codziennie sobie powtarzam, że jutro będzie lepszym dniem, i tak już mijają lata - te moje młodzieńcze i te teraźniejsze. Jestem mamą 6-letniego synka, żyję w związku od (już) prawie 9 lat. Był moment w naszym związku, kiedy to mój partner całkowicie zapominał o tym, że ma rodzinę, o tym, że ma synka, we wszystkich problemach codziennego życia byłam sama, nie miałam wsparcia. Bardzo go kochałam, przez co nie widziałam jego wad i uzależnień. Czułam się samotna, to ja tęskniłam, to ja chciałam, żebyśmy stworzyli cudowną rodzinę, której ja nigdy nie miałam, dla naszego synka. To był mój priorytet - mieć rodzinę. Nie wiem, czy ktokolwiek mnie zrozumie pod tym kątem, wychowałam się w placówce opiekuńczej, nie zaznałam czułości, bądź poczucia bezpieczeństwa od matki, więc chciałam to wszystko dać mojemu dziecku razem z nim. Ale on wolał spędzać czas z kolegami i swoją rodziną, przez co ja zaczęłam się oddalać do tego stopnia, że uczucie się wypaliło całkowicie, a my żyliśmy jak dwoje obcych ludzi. Czułam się samotna, nie miałam nikogo z kim mogłabym porozmawiać, wkrótce poznałam osobę, do której z czasem bardzo się zbliżyłam, kroki stawiałam bardzo ostrożnie, bo nie chciałam kolejnego zawodu, a co najważniejsze - w mojej głowie było tysiące pytań, jak moje dziecko na to zareaguje, nie tego chciałam, ale w końcu się zdecydowałam. Powiedziałam mu prawdę, że poznałam kogoś i że chcę ułożyć sobie z nim życie, więc on targnął się na życie, chciał popełnić samobójstwo w naszym domu, w łazience, dziecko płakało a ja myślałam, że umrę ze strachu. Prosiłam Boga, żeby dał mi jedną szanse. Od tego momentu minęły dwa lata - nadal jesteśmy ze sobą, ale ja nie kocham, jestem, bo boję się poczucia winy, boję się tego, co było, więc trwam. Wiem, że czasami trzeba przełożyć czyjeś szczęście ponad swoje, nie potrafię sobie z tym poradzić. Za każdym razem, kiedy się pokłócimy, a on wychodzi z domu, ja się boję, że on to znowu zrobi, to jest silniejsze ode mnie i nie potrafię sobie z tym poradzić!"

Barbara Ronowicz Porady udziela Barbara Ronowicz, psycholog:

Pani pragnienia o cudownej rodzinie są zrozumiałe. Wiele osób szuka spełnienia, zakładając rodzinę i wychowując dzieci. Z tego co Pani pisze, to w tym momencie doszła Pani do takiego punktu w swoim życiu, gdzie trudno mówić o realizacji tego marzenia i pewnie zastanawia się Pani, dlaczego tak się stało i co można z tym dalej zrobić. Nie rozumiem jednak, co to znaczy w Pani sytuacji, że trzeba przedłożyć czyjeś szczęście nad swoje. Bo w imię czyjego szczęścia zrezygnowała Pani ze swoich planów? W pewien sposób raczej poddała się Pani szantażowi emocjonalnemu, działającemu na zasadzie: „Jak odejdziesz, to się zabiję”. Ale jeśli ktoś tak Panią traktuje, a Pani jest z nim tylko dlatego, że boi się Pani poczucia winy, to najlepsze, co można w tej sytuacji zrobić, to po prostu odejść. Pani partner jest dorosłym człowiekiem, sam odpowiada za swoje czyny, a to, co w tej chwili robi to manipulacja. I na przyszłość – gdyby była Pani kolejny raz świadkiem sytuacji, że ktoś próbuje popełnić samobójstwo, to proszę wezwać pogotowie, ponieważ taka osoba wymaga bezwzględnie pomocy psychiatrycznej. Panią natomiast zachęcam, żeby skorzystała Pani z bezpośredniej pomocy psychologicznej i przyjrzała się swoim wyborom, które skutkują tym, że wcale nie czuje się Pani szczęśliwa.

Życzę powodzenia!
Barbara Ronowicz

Masz problem i nie możesz go rozwiązać?

zadaj pytanie specjaliście

Przeczytaj również:

Czy Twój facet to wampir emocjonalny?

Mowa ciała

Nie wiem kim jestem, dokąd idę, gdzie jestem...

źródło porady: Kobiecyporadnik.pl


tak czy uważasz, że to dobra porada?

5 osób uważa, że to dobra porada

Zamieszczane w Serwisie przez Użytkowników i ekspertów porady mają charakter wyłącznie informacyjny i nie mogą zastąpić porady udzielanej przez odpowiedniego lekarza w wyniku bezpośredniego badania. Wirtualna Polska S.A. nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść tych porad oraz za jakiekolwiek szkody Użytkownika powstałe na skutek lub w związku z zastosowaniem się przez Użytkownika do treści porady.

wybierz kategorię

Depresja, lęki, nerwica to zaburzenia, z którymi boryka się wiele kobiet. Nie jesteś skazana tylko na siebie. Poszukaj osób, które czują podobnie. Wsparcia udzielą wam kompetentni i doświadczeni psychoterapeuci, psycholodzy i psychiatrzy.

Logowanie

Nie masz jeszcze Profilu? Załóż go

Zapomniałeś hasła?


regulamin serwisu