Kobiecy poradnik
Nasze tematy Obrączka odbiera wolność? Kobiecy poradnik katalog poradpsychika i emocje
Warto wiedzieć
zwiń szukanie zaawansowane
Tkwię w toksycznym związku. Jak się uwolnić?fot. 123RF
problem do rozwiązania

Tkwię w toksycznym związku. Jak się uwolnić?

pytanie zadane w dniu: 05.01.2013
problem zgłoszony przez: ladyflorek

Nie potrafię tak po prostu odejść i być sama, nie wiem, co robić?


Treść pytania:

"Jestem z nim od 4 lat. Od 9 miesięcy mieszkamy razem. Dodam, że po 2 latach było już źle, ciągłe awantury... Myślałam, że to przez to, że jestem bardzo zazdrosna, nigdzie go nie puszczałam z kolegami, bo wydawało mi się, że będzie mnie zdradzał.

Wychodził po kryjomu, gdy jeszcze z nim nie mieszkałam, albo kłamał, że idzie się przespać, bo jest zmęczony. Teraz nie ma takiej możliwości. Wiem, że dużo jest w tym mojej winy, ponieważ wydaje mi się, a nawet jestem pewna, że jestem obsesyjnie zazdrosna. Najgorsze jest to, że mój partner o tym wie, mówiłam mu wielokrotnie, że zostałam zraniona i nie potrafię zaufać nikomu, a on jakby nieświadomie mnie "podpuszczał" do tego, bym była zła na niego.

W domu mi nie pomaga w ogóle, mieszkam z nim i jego tatą, który od rana do wieczora pracuje. Mój partner ma 23 lata, zero wykształcenia i nie interesuje go to, by pójść do pracy, bo uważa, że "tata mu zawsze da pieniądze", a głupi tatuś daje!

Wychował się w patologicznej rodzinie, matka zdradzała ojca, ale chyba to nie powód, by mnie tak odtrącać i traktować jak popychadło. Mam problemy ze stawami, nie mogę dźwigać, a jego to nie interesuje. Mimo to nadal coś do niego czuję. Nie wiem, czy to jest miłość, ale potrzebuję stałego związku nawet tak toksycznego jak ten, w którym żyję. Nie potrafię tak po prostu odejść i być sama.

Nie mam kompletnie pojęcia, co robić, liczę na to, że się zmieni, choć szanse są naprawdę niewielkie. Proszę o radę, bo naprawdę nie wiem, co robić."

Barbara Ronowicz Porady udziela Barbara Ronowicz, psycholog:

Przez większą część Pani listu pisze Pani o tym, jak jest Pani źle w związku. Od razu na myśl nasuwa się pytanie: „To po co w tym trwać?”. Pani właściwie na to pytanie odpowiedziała pisząc, że potrzebuje Pani stałego związku, nawet tak toksycznego.

Zastanawiam się tylko, dlaczego tak bardzo potrzebuje Pani być związku. Jeśli Pani musi być z kimś za wszelką cenę, to rozumiem, że nie liczy się dla Pani jakość tego związku. Czyli jakikolwiek – byle by był? Widzi Pani jednak teraz, co się dzieje przez to w Pani życiu?

Mam wrażenie, że problem nie tkwi tylko w relacji z obecnym partnerem, tylko ogólnie w relacjach. Napisała Pani długi list, jest Pani także gotowa długo opowiadać o swoim życiu. Może zatem warto wybrać się na psychoterapię? To właśnie w trakcie terapii miałaby Pani szansę dowiedzieć się, dlaczego weszła Pani w taki, a nie inny związek i dlaczego nie jest Pani w stanie rozstać się mimo tego, co Pani przeżywa.

źródło porady: Kobiecyporadnik.pl


tak czy uważasz, że to dobra porada?

79 osób uważa, że to dobra porada

Zamieszczane w Serwisie przez Użytkowników i ekspertów porady mają charakter wyłącznie informacyjny i nie mogą zastąpić porady udzielanej przez odpowiedniego lekarza w wyniku bezpośredniego badania. Wirtualna Polska S.A. nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść tych porad oraz za jakiekolwiek szkody Użytkownika powstałe na skutek lub w związku z zastosowaniem się przez Użytkownika do treści porady.

wybierz kategorię

Depresja, lęki, nerwica to zaburzenia, z którymi boryka się wiele kobiet. Nie jesteś skazana tylko na siebie. Poszukaj osób, które czują podobnie. Wsparcia udzielą wam kompetentni i doświadczeni psychoterapeuci, psycholodzy i psychiatrzy.

Logowanie

Nie masz jeszcze Profilu? Załóż go

Zapomniałeś hasła?


regulamin serwisu