fot. Archiwum WP
Boję się, że moja córka popełni samobójstwo...
pytanie zadane w dniu: 19.10.2010
problem zgłoszony przez: Kobieta
Najnowsze badania dowodzą, że to kobiety częściej próbują popełnić samobójstwo - mężczyźni natomiast częściej dokonują tego czynu. Czy odebranie sobie życia wzorem koleżanki może wpłynąć na zmiany w psychice dziecka? Porady udziela Alicja Grzesiak, specjalista kryzysu psychologicznego.
Treść pytania:
Moja córka chodzi do pierwszej klasy liceum. Pół roku temu jej koleżanka popełniła samobójstwo. Ania, moja córka, twierdzi, że praktycznie bez przyczyny. Miała przysłowiowego "doła". Mojej córce szok już przeszedł, natomiast ja boję się każdego nadchodzącego dnia! Doła ma każda nastolatka. Boję się, że moja córka wpadnie na pomysł, by postąpić podobnie jak jej koleżanka..."
Porady udziela Alicja Grzesiak, specjalista kryzysu psychologicznego:
Witam,
Nie wiemy, co popchnęło koleżankę córki do tak desperackiego kroku. Często
nawet bliskie osoby nie wiedzą, że innych spotyka traumatyczne wydarzenie, z
którym nie mogą sobie poradzić. Być może też cierpiała na depresję i nigdy
nie zwróciła się o pomoc.
Obniżenie nastroju, czyli ten właśnie "dół" spotyka wszystkich ludzi w
mniejszym czy większym stopniu. Życie w stanie totalnej szczęśliwości raczej
nie jest nam pisane, czy to nastolatki czy osoby dorosłej. Należy skupić się
na tym, jak sobie radzić, gdy jesteśmy w stresie, mamy obniżony nastrój, czy
do kogo się zwrócić, gdy są to oznaki depresji.
Samobójstwo jest często krokiem planowanym, o którym człowiek mówi. Nawet
jeżeli nie wprost, to między słowami. Na ogół te słowa są lekceważone, albo
uznane za "takie sobie gadanie", które nie będzie miało dalszych konsekwencji.
Z drugiej strony, gdy Pani ma dobry kontakt z córką, gdy ona wie, że może
się zwrócić do Pani z każdą sprawą i może liczyć na Pani wsparcie, to jest
jej siłą w przezwyciężaniu codziennych trudności. Nie ma powodu, "wpadać na
podobny pomysł". Stworzyła sobie Pani katastroficzną wizję, która (jak sama
Pani pisze) nie ma pokrycia w rzeczywistości, "bo córce szok przeszedł".
Proszę stać się obserwatorem swoich myśli, które powodują Pani obawy. Gdy
tylko się pojawią, zamienić je na takie, które dają poczucie bezpieczeństwa
np. że jesteście razem, Pani czuje silną więź z córką, robicie zakupy,
jesteście w spa, czy opalacie się na plaży...
Pozdrawiam serdecznie,
Alicja Grzesiak
Masz problem i nie możesz go rozwiązać?
zadaj pytanie specjaliście
Przeczytaj również:
Jeden leniwy pracownik może "popsuć" cały zespół
Czy warto podjąć walkę z przemocą psychiczną?
Jak zwiększyć chemię?
źródło porady: Kobiecyporadnik.pl

dzieci.pl
kobieta.wp.pl
kuchnia.wp.pl



